Wiem, że nie było postów, poprostu mi się nie chciało-nie będe owijać w bawełne. Dziś o tunelach, o ozdobie, która jest chyba najmniej bolesna (bo wcale), ale zajmuje najwięcej czasu.
Tunele to tak samo poważna modyfikacja co inne kolczyki!
Wiele osób jest przekonanych, że tunele to nie jest piercing. Dlaczego? ,,Oj bo nie robi się u piercera". Ale... Tunele można zrobić u piercera, ale jest to bolesne, długo się goi i jest bardziej niebezpieczne, ale o tym później.
Metody rozciągania
Jest problem. Dlaczego wy rozciągacie tunele spiralami? Nie wiecie, że to ozdoba?
(to jest cytat Morbida, jeden z najlepszych piercerów w Polsce). Tunele rozciąga się TAPERAMI!
Spirala nie jest równa w rozcięciu, przez co tunel może krzywo się rozciągnąć!
Powinno się rozciągać 1mm co miesiąc. Jest to kosztowne (co miesiąc kupować nowy TAPER), ale myśle, że opłacalne.
Co jeżeli nie można znaleźć tapera np. 8mm i jest przeskok pomiędzy 7mm a 9mm?
Wtedy przychodzi taśma izolacyjna.
Naprawde.
Taśma PTFE jest używana do izolacji np. w hydraulice. A tu prosze! Jakie są jej zalety? Jest cienka, z silikonu (z którego robi się np. ,,wkładki" by powiększyć piersi), bez szkodliwego dla nas kleju, same zalety!
Pielęgnacja
Panuje powszechne przekonanie, że tunele śmierdzą.
A jeżeli wy byście się nie myli, to pachnielibyście?
Nie.
Tunele trzeba myć! Woda i woda utleniona, to jest to, czego ja używam. By włożyć trzeba użyć wazeliny. I tyle!
Co można wkładać w tunele?
Kiedy już przychodzi moment, że macie swój upragniony rozmiar, przychodzi pytanie ,,co teraz?"
Teraz możecie wszystko!
Spirale, tunele, tapery... Milion wzorów, kształtów (np. tunele w kształcie serca), rozwiązań... Bosko!




